poniedziałek, 31 stycznia 2011

Eksperyment "W pigułce"


Niedawno na kursie indywidualnym gościłam u siebie panią Krysię i panią Monikę.
Kurs był bardzo nietypowy, wręcz eksperymentalny - przygotowany na specjalne życzenie z myślą o konkretnie tych dwóch paniach . Obie w tym roku pod choinką otrzymały od Mikołaja (poniekąd świętego) karnet na "Decoupage i Scrapbooking w pigułce" w Pracowni NieZapominajka.

Żadna z nich jak dotąd nie miała prawie żadnej styczności z tymi dziedzinami.
Spędziłyśmy cały dzień w miłej atmosferze zapoznając się z materiałami, narzędziami, wszelkimi "przydasiami" a także omawiając kolejne etapy przygotowywania i powstawania prac.

Niestety w tak krótkim czasie (podzielonym zresztą na dwie odrębne techniki) nie sposób powiedzieć wszystko. Niemniej jestem naprawdę dumna z moich kursantek.
Zobaczcie sami prace, które powstały w ciągu tych wyjątkowych w swej formule zajęć.

Eksperyment muszę uznać za udany.

kartki dla kogoś bliskiego , wykonane według mapki

praca Pani Krysi


praca Pani Moniki


obie prace w trakcie lakierowania

Serdecznie zapraszam na wszystkie kursy hobbystyczne w mojej pracowni.
Jeśli masz pytanie odnośnie dostępnych terminów lub konkretnego tematu kursu napisz do mnie.

Słodka strona mocy

M- moje najstarsze dziecię w piątek skończyło kolejny rok (już 8 do kolekcji:)) W sobotę zebrała się cała dość liczna rodzina by wspólnie z jubilatem świętować i godnie uczcić tą jakże doniosłą chwilę.

Umówmy się że bez tortu właściwie nie ma urodzin. Tort to podstawa, no na równi z prezentami ... Dodam że M ma absolutnego fioła, kręćka czy innego hyzia na punkcie Star Wars-ów. [Niewtajemniczonym podpowiem że rzecz się kręci wokół jasnej i ciemnej strony mocy. ]

Matka polka wpadła na pomysł że tort zrobi sama. A jakże! Wprawdzie większych doświadczeń w tej dziedzinie brak ale co to za problem kiedy zapał aż kipi. I ta myśl o minie pierworodnego gdy ujrzy tort godny mistrza Jedi....ach...

Wyszukałam w necie przepis na masę cukrową, zrobiłam zakupy i pełna energii zabrałam się do dzieła. Na poczatku wszystko szło "jak po maśle". Na początku......
W przepisie było"700-800 g cukru pudru" i mimo, że bardzo ściśle starałam się stosować proporcje w żaden sposób nie mogłam dodać wiecej niż 600g bo masa robiła się zbyt sucha co groziło katastrofą przy dalszej jej "obróbce".
Mniej więcej w połowie ugniatania słodkiej paćki gorzko żałowałam swej ambitnej decyzji i choć czułam, że z każdą chwilą coraj bliżej mi do ciemnej strony mocy postanowiłam walczyć do końca.
[Nie wiem na czym to polega, ale zauważyłam jakiś czas temu, że kiedy pracuję nad czymś i nagle wszystko idzie nie tak jak miało być (niezależnie czy to decu, ceramika czy jakakolwiek inna dziedzina) jeśli tylko się nie poddam i przewalczę chwilę totalnego zwątpienia w pewnej chwili jak za dotknięciem magicznej różdżki coś się odmienia i wszystko zaczyna się świetnie układać. Często jest dużo lepiej niż pierwotnie miało być]

Tak też było i tym razem. Proporcje lekko zmodyfikowałam i kierując się doświadczeniem rodem z ceramiki raz dodawałam wody , raz barwników i znów wyrabiałam masę.
Lepienie mistrza Jody było już samą przyjemnością.

Aż do chwili podania udało się utrzymać tort w tajemnicy .
Ten zachwyt na buzi M. - bezcenny.





W piątek imprezka dla kolegów z klasy- kolejna okazja by pobawić się w cukiernika.
Jubilat złożył już zamówienie.

A tak między nami : macie jakieś pomysły na urodzinowe zabawy dla 8-letnich chłopców? Będę bardzo wdzięczna za wszelkie podpowiedzi .

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Ceramicznie i bombkowo

Wprawdzie od świąt Bożego Narodzenia minął już miesiąc ale ponieważ do tej pory nie pochwaliłyśmy się świątecznymi pracami ani jednej z naszych grup czynimy to teraz.

Oto prace grupy 5-8 lat.

Miłego oglądania





















I trochę zwierzątek:







Serdecznie zapraszam na warsztaty ceramiczne w Pracowni NieZapominajka.
Zajęcia dla dzieci odbywają się w każdy poniedziałek w godz. 17:30-19:00

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Skrzynka dla Lenki

Komplet z poprzedniego posta nie był jedyną rzeczą wykonaną na chrzciny Lenki. Na tą specjalną okazję powstała również skrzyneczka, w której ojciec chrzestny pośród rafii umieścił medalik oraz inne podarunki dla chrześniaczki.
A sama skrzyneczka może być w przyszłości także miejscem na różne pamiątki z dzieciństwa Lenki.












czwartek, 6 stycznia 2011

Dla Lenki

Dziś był wielki dzień małej Lenki- jej chrzest.
Z tej okazji ojciec chrzestny zamówił min. kartkę z życzeniami w pudełku.






Papiery z ILS a cudne ćwieki ze scrap.com.pl-u


środa, 5 stycznia 2011

Zapakować kurs? Proszę bardzo....

Kartka kopertówka z nietypowym zadaniem.
Czemu nietypowym?
Pewna Pani wraz z koleżanką postanowiły zrobić mamie i siostrze prezent w postaci indywidualnego weekendowego kursu hobbystycznego. Również nietypowego bo przygotowanego specjalnie dla tych pań - "Scrapbooking i Decoupage w pigułce"

Prezent owszem bardzo pomysłowy i uwzględniający zainteresowania osób, które mają być obdarowane, tylko jak go opakować?

Może na przykład tak:






I jak wam się podoba to wcielenie kopertówki?

Zapakować kurs? Proszę bardzo....

Kartka kopertówka z nietypowym zadaniem.
Czemu nietypowym?
Pewna Pani wraz z koleżanką postanowiły zrobić mamie i siostrze prezent w postaci indywidualnego weekendowego kursu hobbystycznego. Również nietypowego bo przygotowanego specjalnie dla tych pań - "Scrapbooking i Decoupage w pigułce"

Prezent owszem bardzo pomysłowy i uwzględniający zainteresowania osób, które mają być obdarowane, tylko jak go opakować?

Może na przykład tak:




I jak wam się podoba to wcielenie kopertówki?

wtorek, 4 stycznia 2011

1,2,3.. herbaciarki


Kolejna partia herbaciarek z cyklu "świąteczne" . Wprawdzie było ich dużo więcej ale nie będę Was zamęczać ich zdjęciami.

Obecnie pracuję nad zestawem zamówionym na chrzest małej Lenki. Chrzest już lada dzień więc efekty mojej pracy także niedługo:)










poniedziałek, 3 stycznia 2011

Z nowym rokiem nowym krokiem :)


No i mamy nowy rok... nowe postanowienia, nowe nadzieje, nowe cele.
Choć za zimą nie przepadam (bo nie lubię marznąć) to bardzo lubię ten czas nowego początku pełen nadzieji i optymizmu. Najbliższe 12 miesięcy pokaże czy wszystko uda się zrealizować tak jak planowaliśmy.

Po przerwie świątecznej spędzonej w gronie rodzinnym ruszam do pracy z mnóstwem energii i pomysłów.

Zanim jednak pokażę nowe prace kilka herbaciarek, które jak już wcześniej pisałam zdecydowanie dominowały wśród zamówień na prezenty świąteczne w mojej pracowni.

Miłego oglądania:)









LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...