×

usprawiedliwienie

Najmocniej przepraszam wszystkich czekających na obiecane wyniki Candy.
Sama bardzo nie lubię gdy ktoś podaje termin losowania, a potem przez pewien czas (już po wspomnianym terminie) zaglądasz na jego blog a tam nic, nic i nic.

Prawda jest taka, że pochorowały mi się dzieciaki a mąż aż do środy na wyjeździe służbowym.
Latam więc sama samiusieńka z syropkami, termometrami, czopkami, inhalacjami i naprawdę nie miałam okazji nawet wydrukować listy do losowania. Jutro przyjdą "posiłki" . Może wtedy uda mi się nadrobić zaległości.

Trzymajcie kciuki za zdrowie moich chłopaków.

Pozdrawiam serdecznie

14 komentarzy:

Edi pisze...

Trzymam kciuki b.mocno,moje maleństwo też, niestety, chorawe.

tengel27 pisze...

W tej chwili dzieci najważniejsze, więc spokojnie zajmij się wszystkim :) I niech rodzinka szybko wraca do zdrowia ;)

AURELIA pisze...

Dzieciaczki teraz najważniejsze. Również sama na siebie uważaj.
Bo w takiej sytuacji to bardzo ważne.
Na gorączkę najlepsze to: picie jak najwięcej płynów.

Trzymajcie się i zdrowia życzę.

Gorąco pozdrawiam.

NieZapominajka pisze...

Kochane dziękuję bardzo za miłe słowa i za wyrozumiałość. Macie rację - dzieciaki najważniejsze.!!!
Losowanie zrobię zaraz jak tylko chłopaki poczują się lepiej. Buziaki wielkie i zdrówko również dla Was!

Aga robie-bo-lubie pisze...

Ach, życie... Zdrówka życzę dla całej rodzinki.

Pasja Kati pisze...

Doskonale rozumię tą sytuację i oczywiście szybkiego powrotu do zdrowia dzieciaczkom życzę. Ja systematycznie co 3 tygodnie mam taki high live, bo mój synuś z przedszkola non stop coś przynosi.
Pozdrawiam.

coco.nut pisze...

spokojnie, nie przejmuj się candy, zdrowia życzę chłopakom!!!

Wełna pisze...

Dużo zdrówka dla całej rodzinki! Oj, jak ja Cię rozumiem: przerabiam to średnio raz na dwa miesiące. Trzymajcie się cieplutko :)

Kerry-Marta pisze...

Rozumiem cię bardzo dobrze. Też tak niestety mam co jakiś czas ... Życzę szybciutkiego powrotu do zdrowia.

niebieskości pisze...

trzymamy!
:)

Mikko pisze...

Trzymam kciuki i życzę dużo zdrówka

rachel pisze...

dużo dużo zdrówka!!!!:)....i siły:)....i wsparcia!:)

Lusi pisze...

Rodzina jest najważniejsza, a cała reszta mało istotna. Moich chłopaków też dopadło i trzeci dzień trzyma, więc wiem przez co przechodzisz. Dużo zdrówka i nie daj się chorobie;-) Pozdrawiam!

jola_zola pisze...

ojej, współczuję...
miałam to samo, dwójka z trójki moich dzieci wylądowała przez Adenowirusa w szpitalu... Są już w dobrej kondycji, więc żeby nie było zbyt pięknie, córeczka od samego rana wymiotuje...
Życzę Wam szybkiego powrotu do zdrowia:):):)
serdecznie pozdrawiam
Jola:)

Copyright © 2016 PRACOWNIA NIEZAPOMINAJKA , Blogger