×

Niespodzianki...


Życie miewa dla nas niespodzianki.
Czasem są miłe, częściej mniej... Zdarzają się też chwile, które z całego serca chcielibyśmy wymazać z pamięci, odesłać w niebyt. Przychodzą zawsze w najmniej oczekiwanym momencie. Wydają się na początku absurdalnym, głupim, niesmacznym żartem, by w następnej chwili zwalić nas z nóg, podciąć skrzydła...
Ktoś był i nagle kogoś nie ma. Choć starasz się zrozumieć to co zaszło, wszelkie pytania raczej już nie mają sensu... Nic tego nie zmieni. Straszne...

Gdy mija czas, mija szok, żal wciąż jest - w takich chwilach zaczyna się myśleć o własnym życiu. O tym czy na pewno dobrze wykorzystujesz dany ci czas? o tym ile czasu ci zostało? co możesz zmienić? I powtarzasz sobie jak mantrę, że ci co odeszli żyją tak długo jak żyje pamięć o nich...

A życie toczy się dalej jakby nigdy nic...

Nie pisałam -wybaczcie , zupełnie nie miałam do tego głowy.

Z miłych rzeczy:

Pamiętacie wizytowniki i pudełko na CD z Audrey Hepburn?
Teraz znajdziecie je także w najnowszym wydaniu kwartalnika "Wnętrze i Ogród" na str. 6.
Tym samym Pracownia NieZapominajka ogłasza, że debiut prasowy ma za sobą. Prace nadal dostępne są w Galerii Ellefant.
Zobaczcie jak się prezentują w gazecie. :



Ponadto :
W Pracowni NieZapominajka ruszają regularne warsztaty ceramiczne dla kobiet i dla dzieci. Więcej informacji znajdziecie na drugim (ceramicznym) blogu SZLAM I WAŁEK.

Niebawem także inne kursy w Pracowni, ale na razie o tym sza :-)

Jakiś czas temu JaMajka zaprosiła mnie do zabawy w 10 rzeczy- dziękuję. Nie miałam w ostatnim czasie nastroju do jakichkolwiek zabaw, dlatego odpowiem dopiero w jednym z najbliższych postów.

Dziękuję za Wasze odwiedziny i maile. Miło wiedzieć, że komuś brakuje moich wpisów.

5 komentarzy:

barbaratoja pisze...

Gratuluję!!!!

NieZapominajka pisze...

dziękuję Basiu :-)

monroma pisze...

Gratuluję prasowego debiutu i oby tak dalej, pozdrawiam serdecznie :))

Jednoskrzydła pisze...

Basiu jeśli dobrze odczytuję Twój post... jestem po podobnych wydarzeniach jak Twoje, u mnie to się jeszcze nałożyło na inne życiowe rozstania - z człowiekiem, z marzeniami, z planami na życie

tulę mocno! od serca, Ania

izary pisze...

zawsze brakuje słów ...pocieszenia,nadziei bo przeciez takie doświadczenia sa niezmienne, ostateczne....ból, zwątpienie wiele pytań bez odpowiedzi...bezsilność i wieczny żal ze nie mozna cofnąć czasu, własnie na to zeby jak najpełniej wykorzystać to, co zostało nam odebrane....Basieńko, trzymaj się, mocno ściskam iza

Copyright © 2016 PRACOWNIA NIEZAPOMINAJKA , Blogger