×

Odwieczne pytania

Zastanawialiście się kiedyś nad fenomenem galopujących dni tygodnia?

Jak to jest, że dopiero skończył się poniedziałek a tu znowu piątek? Czy ktoś umie mi to wytłumaczyć?
Poniedziałek, piątek, mgnienie oka na wyczekany weekend i od nowa poniedziałek, piątek.... czasem mam wrażenie, że tkwię w jakimś kołowrotku jak ten biedny zatrzaśnięty w nim chomik :-)

No cóż, widać takie życie...
Dzieci coraz starsze, każdy w domu od najmłodszego po najstarszego ma jakieś swoje hobby, zajęcia dodatkowe i tak leci dzień za dniem, tydzień za tygodniem.
Właściwie uważam, że tak jest dobrze.
No w każdym razie lepsze to niż rytualne siedzenie na kanapie i wślepianie się w reklamy proszków do prania, odchudzania, usług firm ubezpieczeniowych, telekomunikacyjnych, czy innych (oczywiście wszystkich wprost niezbędnych do życia) produktów.

Oj tak mnie jakoś naszło na refleksje o czasie. Pewnie dlatego, że ostatnio nie mam go za wiele -mogę nawet powiedzieć, że cierpię na jego niedostatek.
Niemal w całości pochłania mnie uruchamianie własnego sklepu.

Aaach zapomniałabym się pochwalić że od niedawna należę do Związku Ceramików Polskich!!! (patrz: banerek w pasku bocznym)
Z tym wiążą się kolejne moje plany zawodowe, ale o tym teraz sza :-)

Miał być krótki post (nie wyszło hehe) więc kończę te wywody.
Wstawię jeszcze kilka fotek i znikam do pracy.

szamotowy czajnik, który wg. najnowszej wizji zostanie jednak doniczką


chustecznik - zupełnie nie w moim stylu ale taki miał być

Pozdrawiam serdecznie wszystkich Tuzaglądaczy :-)

Brak komentarzy:

Copyright © 2016 PRACOWNIA NIEZAPOMINAJKA , Blogger