środa, 30 grudnia 2009

Z Nowym Rokiem


Wszystkim zaglądającym tutaj regularnie
oraz tym, którzy mój blog odwiedzili przypadkiem
na nadchodzący Nowy
2010 Rok
życzę by
był to rok szczęścia, spełnienia marzeń,
rok pełen inspiracji, nadzieji
a także zdrowia i spokoju

byście za 365 dni mogli z uśmiechem spojrzeć wstecz
i powiedzieć sobie szczerze "Tak, to był bardzo dobry rok"



Ta czterolistna koniczynka jest dla Was- częstujcie się :-)

Do Siego Roku!!!
Wasza NieZapominajka

środa, 16 grudnia 2009

Stale

lakieruję , lakieruję, szlifuję... i znów lakieruję, a końca nadal nie widać.
Można powiedzieć, że piszę na oparach lakieru haha. Czasu do świąt coraz mniej, pracy masa, bo zamówień dopisało (na szczęście). Właśnie kończę ostatnie, a zanim pójdą w świąt muszę jeszcze zdążyć zrobić im zdjęcia.

Potem już zostaną mi "tylko" świąteczne porządki.
Jak na ironię dzieciaki znów chore, więc siedzą w domu. Zsynchronizowali się chyba, bo obaj jednocześnie rozsmarkali się że hoho, a zaraz potem zaczęli dumnie prezentować swój oskrzelowy kaszel - tak w sam raz na święta, fajnie co?

W ramach zmiany tematyki prac, wytchnienia oraz odstresowania pobawilam się koralikami, drucikami itd. i porobiłam trochę biżuterii.

Zdjęcia nie są rewelacyjne, wiem. Trudno, zresztą ciężko takie uzyskać, bo robiłam je w środku nocy przy sztucznym świetle w pracowni.





turkus i koraliki ceramiczne



swarovski w dwóch wersjach kolorystycznych




kolczyki z lawą i czerwonym koralem (komplet do wcześniej pokazywanej bransoletki)


tak prezentują się razem


Przy okazji na sesję załapała się zakładka


str. 1.


str. 2.


Prócz biżuterii ostatnio zaniedbałam także masę solną, ale może uda mi się nadrobić to jutro. Będziemy z chłopcami lepić aniołki. Oj będzie się działo!!!

poniedziałek, 14 grudnia 2009

A u nas biało

Dziś spadł śnieg- chyba pierwszy w tym roku i pięknym bielutkim puchem pokrył całą okolicę i mimo iż ogólnie zrobiło się mroźno, w sercu jest błogo i ciepło:-)
Choć to połowa grudnia, a w moim studio świąteczne klimaty panują już od dawna, tak naprawdę dopiero teraz poczułam odświętny Bożonarodzeniowy nastrój.
Od rana chodzę i podśpiewuję sobie pod nosem kolędy. Częściowo to zasługa aury a częściowo mojego dziecięcia, które to dziś w zerówce ma jasełkę i cały weekend ćwiczyło śpiewanie po polsku i angielsku.

Uwielbiam taki nastrój! Prezenty już dawno kupione czekają w schowku na piękne opakowanie (ale frajda!). Lista potraw wigilijnych też już ustalona. Na moim stole zawsze jest ich 12. Lubię tradycję.

Pamiętam święta mojego dzieciństwa: to czekanie na śnieg, post, liczenie potraw by było ich dokładnie 12 (nie mniej , nie więcej), szykowanie wolnego miejsca przy stole i wyczekiwanie pierwszej gwiazdki by zasiąść do stołu. No i Mikołaj !!!

Telewizor w tych chwilach nie był w łasce a Kevin sam w domu, w Nowym Yorku, czy gdziekolwiek by nie był nie jednoczył domowników tak jak wspólna kolacja wigilijna.

Chciałbym żeby moje dzieci miały podobne wspomnienia.
Niestety dziś jest trochę inaczej, raczej trudniej bo:
- na wigilię jeździ się najpierw do jednej rodziny potem zaraz do drugiej
- nie ma mowy o siadaniu do stołu z pierwszą gwiazdką na niebie, bo wszyscy się gdzieś spieszą, lub skądś wracają
- Mikołajów jest kilku, a dzieci spotykają ich już od początku grudnia na każdym kroku (pewna bliska nam osoba stwierdziła nawet ostatnio w obecności moich "wszystkosłyszących-choć-niesłuchających" dzieci, że "MIKOŁAJÓW JEST 4400!!! Mówię Wam myślałam , że spadnę z krzesła jak to usłyszałam!)

A ty rodzicu łam sobie głowę i tłumacz dzieciom ten mętlik, jeśli sam się nie pogubiłeś.

U mnie święta mają być spokojne i radosne- więc o prezentach myślimy w listopadzie i gdy inni z wywieszonym językiem biegają po sklepach rozpaczliwie szukając jakiegoś podarku my załatwiamy kolejne punkty z listy spraw do załatwienia. Dzięki temu zazwyczaj udaje się nam uniknąć zmęczenia świętami jeszcze zanim się one zaczną. Zazwyczaj :-))

Eeeeh popomstowałam sobie na zaginionego w akcji Ducha Świąt! A teraz z kolędą na ustach lecę piec pierniczki! Może podam je na tym talerzu?

czwartek, 10 grudnia 2009

Moje manekiny - Victoria & Violetta

Jakiś czas temu ( a dokładnie w czerwcu na scrapkowym zlocie) widziałam niesamowitą rzecz, która absolutnie mnie oczarowała. Były to manekiny zdobione decoupage'm przez Asket- niezwykle nastrojowe i piękne.

Zapragnęłam mieć podobne i od dawna przymierzałam się do ich wykonania. Zawsze jednak były pilniejsze sprawy a ozdobienie manekina schodziło na dalszy plan.

Do czasu ... to jest do kiedy otrzymałam zamówienie na wykonanie wystroju sklepu z biustonoszami- jednego z tych nielicznych wciąż sklepów z misją jaką jest profesjonalna pomoc w dobraniu odpowiedniego rozmiaru zamiast najczęściej kupowanego 75B.

Dobieranie biustonoszy skojarzyło mi się z gorseciarstwem, z klimatem buduarowym a stąd był już krok do decyzji o zmierzeniu się z tematem manekinów. Poświęciłam im cały ostatni tydzień, z jakim skutkiem pozostawiam Waszej ocenie:-)

Panie, Panowie przedstawiam Wam Victorię i Violettę (przez V i dwa t :-) )

VICTORIA


Obie fotografie zostały zrobione jeszcze przed przymocowanie falbanek więc wybaczcie, że nie są tu równo










VIOLETTA









A tak prezentują się na swoich docelowych miejscach czyli w sklepie









Znajdziecie tam również prezentowane we wcześniejszym poście lawendowe wieszaki ( w przymierzalniach) oraz zegar.
Zamiast choinki w kąciku przy drzwiach stanęła taka oto wiązanka ozdobiona bombkami.




wtorek, 8 grudnia 2009

Wazon po liftingu

Jeden z moich pierwszych glinianych wazonów otrzymał nową szatę.
Ten rodzaj wypalania bardzo przypadł mi do gustu- szybki, prosty i efektowny. Planuję jeszcze dodać czerwone przecierki by nabrał rumieńców i pazura .






A to mała zajawka tego co pochłania niemal 100% mojego czasu w tym tygodniu. Co to takiego? Rozwiązanie zagadki już jutro!

niedziela, 6 grudnia 2009

Kartki dla firmy X

Tym razem (tak dla odmiany od decu) kartki świąteczne.

Powstało ich 20 na zamówienie firmy X i choć podobne, nie ma dwóch takich samych. Wewnątrz każdej kartki znajduje się wklejona wkładka ze świątecznymi życzeniami od właścicieli firmy dla kontrahentów.
Zostawiłam tylko miejsce na podpisy prezesów :-)






żeby Was nie zanudzić pokażę tylko połowę zestawu










sobota, 5 grudnia 2009

piątek, 4 grudnia 2009

Przedświątecznie i hurtowo

Wybaczcie ale nie będę się rozpisywać, bo czasu jak na lekarstwo a pracy jeszcze masa.
Porobiłam trochę fotek ostatnio ukończonych prac. To oczywiście jeszcze nie wszystkie, część się lakieruje, część trzeba "opstrykać" a inne są jeszcze w fazie wstępnego dekorowania.

Miłego oglądania


















LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...