czwartek, 30 kwietnia 2009

wspomnienia ze świąt

W kwestii świątecznych wspomnień miałam mały dylemat, bo choć Wielkanoc dawno już minęła, to przez brak dostępu do netu nie mogłam podzielić się z Wami fotkami wykonanymi w tych dniach (a było ich tyle co wody w śmingus-dyngus) :-)

Tak sobie myślę , że aparaty cyfrowe to fajny wynalazek.
Ma on jednak wielką wadę:nieograniczani nikłą długością kliszy pstrykamy zdjęcia setkami. Potem lądują one w jednym z plików w komputerze i czekają na cud wywołania, który jednak nie nadchodzi.
Co okazja nowe zdjęcia, nowy plik, a lista oczekujących się wydłuża i potem ciężko się przez to wszystko przekopać i co dla mnie najgorsze wybrać tych dosłownie kilka sztuk , którym dane będzie przenieść się do realnego albumu.

Można więc albo robić niewiele zdjęć, albo sukcesywnie plik po pliku wybierać te najlepsze i na bieżąco wywoływać.
Ja wybrałam tą drugą opcję. Posegregowałam pliki wg dat, dobrze opisałam, wykasowałam z nich najgorsze fotki. Teraz wystarczy wybrać po kilka sztuk z każdej okazji, imprezy czy wydarzenia od najstarszych zaczynając i wywołać w jakimś fotolabie.

Takie mam plany. Ale na ile starczy mi motywacji tego nawet najstarsi górale nie wiedzą...

Wracając do sedna: na początek stroiki które robiłam z moimi urwisami.
























Lany Poniedziałek

dumny myśliwy już widzi ofiarę


"już ja cię dorwę.."


Tato bierzemy ich!


No co jest? wszyscy uciekli?

piątek, 24 kwietnia 2009

po przerwie...

Witam po długiej, wymuszonej przerwie.

Wymuszonej nie świętami, lecz nagłą awarią routera i jego naprawą w ramach ważnej jeszcze gwarancji a co za tym idzie dłuuuuugim czekaniem.
Przed świętami razem z moimi smykami pięknie ustroiliśmy nasze mieszkanko, popstrykałam fotki i chciałam Wam pokazać, co zrobiliśmy oraz złożyć życzenia a tu taka niemiła niespodzianka :-(

Zaległości mam duuuużo. W wolnych chwilach, których ostatnio mam coraz mniej, nadrabiam swe czytelnicze opóźnienie odwiedzając ulubione blogi. A że jestem zodiakalną wagą i "wahanie nie jest mi obce" to tych ulubionych jest sporo i sporo też czytania. Ale spokojnie - już niedługo będę na bieżąco!


Z miłych rzeczy - na blogu Latarni Morskiej do wygrania prześliczne papiery. Spójrzcie sami.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...