×

Błękitny zakątek :-)

Zrobiłam porządek w pracowni w moich papierach scrapkowych i decoupage'owych. Nie miałam co prawda dość cierpliwości, by powycinać wszystkie motywy i powkładać do koszulek w segregatorze, ale z przysłowiową "większą połową" się rozprawiłam.

Lubię jak wszystko ma swoje miejsce. Nie myślcie, że jestem pedantem. O co to to nie! Daleko mi do tego:-) Kiedy pracuję wszystko czego potrzebuję mam w zasięgu ręki i otacza mnie twórczy nieład. Jego zasięg ogranicza się jednak do stołu na którym pracuję i najbliższego otoczenia. Wtedy jest ok. Nie umiem natomiast usiąść do pracy, nauki czy innego zajęcia wymagającego skupienia się, gdy od początku wokół mnie jest bałagan. Rozprasza mnie to i choćbym stanęła na rzęsach nie ma bata, nic nie osiągnę.

Gdyby nie padły mi baterie w aparacie już dziś pokazałabym wam moją pracownię w jej całej okazałości (zrobię to niebawem). Nie mogę pokazać to opowiem.

Jaka ona jest? Duża i wysoka, urządzona na dole w garażu. Na niewielkim podeście mam tam biurko, przy którym powstaje wszystko związane ze scrapkami, regał z różnymi przydasiami, półka na farby. Dalej jest duży stół (tu maluję, decoupage'uję, lepię z masy solnej, czasem szyję)- generalnie sporo czasu spędzam właśnie przy nim. Pod ścianą, tuż przy drzwiach garażowych stoi stolik, który służy mi do lakierowania i schnięcia prac.
Moje miejsce... mam tu chyba wszystko czego mi potrzeba, by się twórczo wyżywać. Bardzo lubię tam być.
Przypomniało mi się własnie, że mam kilka fotek! Z góry przepraszam za ich jakość - robione były komórką (przed i w trakcie adaptacji garażu na pracownię).

Tak było:


przed remontem


już po malowaniu

tu spędzam najwięcej czasu


półka z farbami



i regał na przydasie

A jak jest jeszcze Wam pokażę przy okazji :-).

Brak komentarzy:

Copyright © 2016 PRACOWNIA NIEZAPOMINAJKA , Blogger