×

Zaklinanie wiosny...

Miała być wiosna a tu za oknem ... śnieg. Nie lubię takiej pogody jak dziś. Pada, wieje, szaro i buro. Nic się w takie dni nie chce. No może poza siedzeniem na kanapie w ciepłym kocu z kubkiem czekolady w dłoniach... Ech gorąca czekolada!
Poza tym tak strasznie tęsknię za słońcem. Wystarczy odrobina tych radosnych słonecznych promieni na moim parapecie rano a już wyskakuję z łózka z uśmiechem i wesołą melodią na ustach. I to ja- Nocny Marek, wieczna sowa a nie poranny słowik!
No więc (hehe "nie zaczynaj zdania od więc" tak mawiała moja wspaniała polonistka w liceum) dziś poranek był raczej z tych " jeszcze 10 minut proszę" a potem "jeszcze 5 minut daj mi pospać plissssssss". Samej było mi ciężko a tu trzeba budzić jeszcze dzieci i przekonać je do zejścia na dół do mycia i ubierania a potem wymarszu do przedszkola. Nie obyło się bez protestów.
I w tym szczególnym momencie opowiadania wkracza właśnie magiczna moc gorącej czekolady. Bajeczny smak czekolady rozgrzewający krew w chłodny poranek. Wierzcie mi nie ma chyba lepszego sposobu, no w każdym razie dla mnie to numer 1.

Chciałam wiosny i przyszła do mnie. Tyle że prosto do domu. Widocznie na zewnatrz wciąż jest jej za zimno :-) . Przyszła do mnie po 16-tej , niesiona na rękach przez moich 2 smyków.
Panowie, Panie oto WIOSNA:





Kwiaty od moich mężczyzn na poprawę humoru, bo coś mi ostatnio nie dopisuje. A oto życzenia jakie złożył mi młodszy syn (3,5 roku) "Mamusiu czuj się dobrze i maluj dobrze". Uśmiałam się z tych życzeń, takich dziecięco szczerych i prostych.


Na dowód że nie siedziałam dziś cały na kanapie dzień zawinięta w koc przedstawiam moje dzisiejsze dzieła- Pieczątki własnej roboty! Sztuk 5! Właściwie to bardzo fajna zabawa, wymaga tylko cierpliwości i precyzji. Jak na początek to chyba nieźle wyszły.





Masosolne twory pomalowane ale ponieważ baterie w aparacie odmówiły współpracy nie mam fotek.

Miłych snów i aby do wiosny!

2 komentarze:

Lamarta pisze...

Przepiękne pieczatki! Jestem pod wrażeniem, zwłaszcza ze mi to skrobanie gumek w ogóle nie wychodzi:>

zielonooka pisze...

świetne stempeli i masosolne prace cudniaste:)

Copyright © 2016 PRACOWNIA NIEZAPOMINAJKA , Blogger